Doleciałyśmy szczęśliwie z przesiadkami do Biszkeku. Za nami już droga z Biszkeku do Karakoł. Akcja jednak trochę się opóźnia. Do bazy polecimy dopiero jutro (17.07), a nie jak było planowane 16 lipca (czwartek) bo okazało się, że helikopter jest zepsuty.